III BIEG MIKOŁAJKOWY BY MK TEAM PRZECHODZI DO HISTORII

III Bieg Mikołajkowy z udziałem Roberta Korzeniowskiego za nami !!!

1500 Mikołajów, 300 litrów herbaty, dwa tysiące butelek wody mineralnej i 1000 „selfie” z Robertem Korzeniowskim – III Bieg Mikołajkowy przeszedł do historii. Największa biegowa impreza mikołajkowa na Śląsku odbyła się w sobotę, w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach.

biegmikol-0755

3 grudnia, punktualnie o godz. 12:00 w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach wystartowało półtora tysiąca Mikołajów. Dzięki uprzejmości partnera biegu, firmie Coca-Cola, z honorowym numerem „1” pobiegł z uczestnikami wielokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, ambasador marki. Znany chodziarz rozgrzał biegaczy, a potem zrobił sobie z nimi około 1000 „selfie”.
– Pomimo, iż biegnę dzisiaj z numerem „1” wcale nie chcę być pierwszy na mecie. To ma być zabawa, kto będzie chciał zrobić sobie ze mną zdjęcie na trasie – nie ma sprawy – powiedział ze sceny Robert Korzeniowski.

15338779_444529712337756_2334077123800460777_n

Mikołaje pokonali łącznie niemal 10 tysięcy kilometrów, zjedli 1500 drożdżówek, wypili 300 litrów herbaty. Kultowa ciężarówka Coca-Cola wyprodukowała setki spersonalizowanych puszek, a każdy wrócił do domu z pięknym, odlewanym medalem. W Biegu Mikołajkowym wzięły również udział młodsi Mikołaje. Dzieci przebiegły 200, 500 i 1000 metrów.

15350695_444523302338397_357159593404973632_n

Pierwsze miejsca w biegu na 10 km zajęli Paweł Gadomski oraz Julia Surman z Katowic. Na podium za najlepszy wynik na dystansie 5 km stanęli Rafał Formicki z Zawiercia oraz Katarzyna Golba z Mielca. W kategorii Nordic Walking zwyciężyli Eugeniusz Gembala z Bełku oraz Dorota Bagińska ze Sławkowa.

15380587_444537209003673_2990984899927504505_n

Biegacze mogli liczyć na atrakcyjne nagrody: głośniki JBL, zegarki Timemaster a nawet ekspresy do kawy, tablet i sportową kamerę.

15327483_444536729003721_8459673358086313316_n

Bieg Mikołajkowy organizowany przez duet MK Team, czyli Marka Witora i Klaudię Kapicę, odbył się już po raz trzeci, jednak po raz pierwszy w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach. Tegoroczny bieg współrealizowany był przez Fundację Sport Support w ramach programu Lider Animator. Partnerem wydarzenia była firma Coca-Cola. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Prezydent Miasta Katowice – Marcin Krupa.

15268074_760308784116636_713745228896074801_n

15283999_444532849004109_1073956335250077197_n

biegmikol-0699

biegmikol-0760

biegmikol-0703

III BIEG MIKOŁAJKOWY by MK TEAM

Już za tydzień wystartuje nasz kolejny bieg – III BIEG MIKOŁAJKOWY.
Tym razem, dzięki naszemu udziałowi w programie LIDER ANIMATOR nasz bieg wspierać będzie firma Coca-Cola.
Będzie się działo. Oprócz biegania będzie sporo atrakcji np. na parkingu w Dolinie Trzech Stawów zaparkuje kultowa ciężarówka, w której każdy będzie mógł zrobić sobie spersonalizowaną puszkę Coca-Coli.

cover-www-we3_ivrq5e

Oprócz tego, że naszej współpracy z Coca-Colą w naszym biegu weźmie udział niesamowity sportowiec 🙂

Koniecznie zerknijcie na naszą stronę www.bieg-mikolajkowy.pl

15094312_749909868489861_7036810730171688202_n

WORKI DO SKAKANIA MARKI AKSON

W te wakacje, mieliśmy przyjemność uczestniczyć w obozie im. Jana Bosko, który odbywał się w Istebnej. Kilkadziesiąt dzieci w każdym wieku. Chłopcy i dziewczynki. Grzeczne maluchy i trochę bardziej zbuntowana młodzież. Ciężko ujarzmić żywe srebra. Nic tak dobrze nie działa na nadmiar energii jak sport….

W tym celu dla dzieci została zorganizowana Olimpiada Sportowa, którą podzieliliśmy na kilka konkurencji.  Dzieci z kolei podzieliśmy na drużyny, które konkurowały ze sobą.

We wszystkich dyscyplinach wykorzystaliśmy produkty marki AKSON,w  tym worki do skakania, które przysporzyły nie lada problemów ale i uśmiechu.

14997020_1302740019776665_162458798_n

Worki do skakania  są wykonane z bardzo mocnego, wodoodpornego poliestrowego materiału, dodatkowo wzmocnione od spodu podwójną warstwą materiału. Worek posiada poręczne uchwyty, dzięki czemu skakanie jest jeszcze bardziej wygodne. Worki można prać w pralce lub ręcznie. 

14962483_1302740016443332_1504487460_n

14971806_1302740066443327_1866648031_n

14962879_1302740059776661_885892143_n

Dostępne w trzech rozmiarach oraz wielu wariantach kolorystycznych. 

14971179_1302740069776660_611379772_n

Materiał: poliester, wytrzymały, wodoodporny
Kolorystyka: niebieski
Wymiary: długość: 70 cm, szerokość (mierzona na płasko): 50 cm, spód worka: 25 cm x 25 cm

14962298_1301177779932889_873442004_n

14963083_1301177773266223_853041914_n

Worki świetnie sprawdzają się zarówno w zabawach jak i konkurencjach sportowych. Można je wykorzystać zarówno podczas animacji w plenerze jak i w różnego rodzaju salach zabawach/gimnastycznych.

14971862_1301177733266227_1832666588_n

14997256_1301177746599559_1348076927_n

Po raz kolejny mieliśmy okazję testować produkty marki Akson i znowu nie zawiedliśmy się. Uwielbiamy zaglądać na stronę producenta, nie tylko po to by przeglądać nowe propozycje, ale także by  inspirować się, a następnie wykorzystywać podczas eventów zamieszczane na stronie propozycje.

 

Worki do kupienia TUTAJ!

 

polecamy, MK team!

FAQ – NOCNE MARKI

Nocne Marki 🙂

Już za dwa dni spotkamy się na II SIEMIANOWICKICH NOCNYCH MARKACH.

Pragniemy w tym miejscu odpowiedzieć, naszym zdaniem, na najważniejsze pytania. Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania piszcie do nas lub dzwońcie, jednak zanim to zrobicie, upewnijcie się, czy nie znajdziecie odpowiedzi w regulaminie, który jest dostępny na stronie SPORT W WIELKIM MIEŚCIE.

Prosimy przeczytać do końca 🙂

Osobą kontaktową w sobotę jest MARCIN BROL – koordynator biura zawodów – 888 360 786

Lista osób, wraz z przyznanymi numerami startowymi znajduje się na fejsbukowym wydarzeniu TUTAJUaktualniona lista (po prowadzeniu danych osób, które odkupiły pakiet, zostanie do Państwa wysłana w piątek.) Proszę sprawdzić swój numer i w biurze zawodów ustawić się do odpowiedniej kolejki (wg numerów). Lista nazwisk będzie także dostępna na tablicy przy biurze zawodów. 

Lista „Bieg” i „Nordic Walking” zostały podzielone na dwie osobne. 

BIEG – http://timing4u.pl/data/results/0019/
NORDIC WALKING – http://timing4u.pl/data/results/0018/


Czy będzie możliwość aby zapisać się lub opłacić swój start w dniu biegu?

Nie będzie takiej możliwości. W biegu będą mogły wziąć udział tylko te osoby, które znajdują się na liście startowej tzn. opłaciły swój start przelewem na konto w regulaminowym terminie.

Gdzie znajduje się biuro?
Biuro mieścić się będzie w niebieskim namiocie nad samym stawem RZĘSA w Siemianowicach Śląskich. Nad staw nie ma możliwości dojazdu samochodem

Od której czynne jest biuro?
Biuro będzie czynne od 11:00 do 16:30 w dniu biegu. 
Zawodnicy na miejsce muszą zgłosić się MAKSYMALNIE do godz. 16:00. Biuro zawodów zostanie zamknięte punktualnie o godzinie 16:30. Bieg startuje o 17:00, nordic walking 5 min później.

Gdzie zostawić samochód?
Informujemy, że pod miejsce startu i do biura zawodów 
NIE MA dojazdu.
Prosimy stawiać samochody pod następującymi adresami:


1. Urząd Skarbowy w Siemianowicach Śląskich ul. ŚWIERCZEWSKIEGO 84

2. POLSKI ZWIĄZEK ŁOWIECKI//STRZELNICA SPORTOWA ul. ZWYCIĘSTWA 2 (bardzo duży parking w niewielkiej odległości od startu)


3. Zakład Mechaniki Pojazdowej – ul. ŚWIERCZEWSKIEGO 83 

4. obok parkingu przy sklepie WIELBŁĄD (nie bezpośrednio pod sklepem, bo ten parking jest dla klientów)


Prosimy tak parkować by zmieściło się maksymalnie jak najwięcej samochodów. Prosimy nie parkować na trawnikach oraz miejscach prywatnych.

Czy są oznaczane kilometry na trasie biegu?

Trasa będzie posiadała oznaczenia co 1 km

Gdzie powinien być przypięty numer startowy?
Numer powinien być przymocowany w na przedniej części ciała w taki sposób, aby dało się go odczytać – nie może być zasłonięty.

Jaki jest limit czasu?
Warunkiem sklasyfikowania zawodnika jest pokonanie trasy w czasie nie dłuższym niż 90 min. Zawodnicy, którzy nie ukończą zawodów w podanym czasie są zobowiązani do przerwania biegu/marszu i zejścia z trasy.

Co oznacza czas brutto?
Czas mierzony od strzału startera do momentu przekroczenia linii mety.

Co trzeba mieć przy sobie aby odebrać pakiet startowy?
Dla zawodników z nadanym numerem startowym wydawanie pakietów odbywa się za okazaniem dowodu osobistego lub paszportu.

Czy będzie depozyt?
Tak.

Co otrzymuję w ramach wpisowego?
W ramach wpisowego każdy uczestnik otrzymuje pakiet startowy na który składają się:

numer startowy + agrafki – NUMER STARTOWY UPOWAŻNIA DO 10% ZNIŻKI NA BADANIA ERGOSPIROMETRYCZNE W KARDIO KLINICE BRYNÓW

-worek od partnera biegu – www.kardioklinikabrynow.pl
-upominek od organizatora – silikonowa opaska z logo MK team (świeci po uprzednim naświetleniu)
-saszetka preparatu NIKWAX

-jednodniowe zaproszenie do FITNESS ACADEMY w Katowicach
-woda 0,5 l Kropla Beskidu

-materiały informacyjne
-bon upoważniający do 10% zniżki na zakupy w sklepie LOLA BOUTIQUE w Zabrzu
-posiłek – kiełbaska + bułka
-odlewany medal na mecie

Po jakie nawierzchni prowadzi trasa biegu?
Trasa wiedzie przez pola, łąki i lasy, ostatnie kilkaset metrów trasy to asfalt. Trasa posiada jeden podbieg, zaraz na początku. Poza tym jest płaska i raczej łatwa.

Czy w okolicy startu/mety jest toaleta, szatnie, natryski?
Tak, są toalety oraz szatnie. Nie ma natrysków.

Czy trasa jest oświetlona?
Trasa nie jest oświetlona. Prosimy zaopatrzyć się w czołówki. 

Czy trasa jest oznakowana?
Trasa będzie oznakowana taśmami, na trasie znajdować się będą pomocnicy w odblaskowych kamizelkach.

Czy można odebrać pakiet za kogoś?
Można, za pisemną zgodą osoby, której odbiera się pakiet (upowaznienie)

✔Czy na miejsce można dostać się komunikacją miejską?

Można, sugerujemy w wyszukiwarce wpisać nazwę przystanku URZĄD SKARBOWY W SIEMIANOWICACH ŚLĄSKICH

 

✔Czy na miejscu będzie możliwość kupienia koszulek z Warsztatu Koszulkowego?

Tak, ale z pewnością będzie ich ograniczona ilość. Sugerujemy zamówić przez internet i w dniu biegu je odebrać.

Podczas biegu przeprowadzona będzie zbiórka pieniężna na rzecz Agatki Szczypior z Siemianowic. Szczegóły T U T A J 

T R A S A      B I E G U     D O S T Ę P N A  >>>>>   T U T A J

Po biegu zapraszamy wszystkich do wspólnego biesiadowania przy ognisku oraz na uroczystą dekorację, podczas której zostaną wręczone nagrody w następujących kategoriach:

BIEG 5 KM – kategoria OPEN KOBIET i MĘŻCZYZN

BIEG 9 KM – kategoria OPEN KOBIET i MĘŻCZYZN

NORDIC WALKING 5 KM – kategoria OPEN KOBIET i MĘŻCZYZN

NAJSZYBSZA SIEMIANOWICZANKA – 5 oraz 9 KM

NAJSZYBSZY SIEMIANOWICZANIN – 5 oraz 9 KM

NAJLEPIEJ PRZEBRANY ZAWODNIK

NAJLEPIEJ PRZEBRANA ZAWODNICZKA

NAJLICZNIEJSZA GRUPA

+ losowanie nagród

pozdrawiamy, załoga MK team

II SIEMIANOWICKIE NOCNE MARKI – RUSZAJĄ ZAPISY

Kochani 🙂

Cieszymy się, że po raz kolejny będziecie z nami. Już za dwa miesiące wystartują II SIEMIANOWICKIE NOCNE MARKI. Zapoznajcie się z treścią regulaminu i jeśli tylko ją akceptujecie, będzie nam miło spotkać się z Wami na naszej kolejnej imprezie sportowej. Ze swojej strony możemy obiecać Wam, że jak zwykle do zawodów podejdziemy z dużym sercem i zaangażowaniem, aby dać Wam możliwość trochę się pościgać, trochę powygłupiać (liczymy na kreatywność w wyborze stroju na poziomie z zeszłego roku) ale przede wszystkim, aktywnie spędzić czas w plenerze, z przyjaciółmi, dobrze się bawiąc 🙂 Śledźcie nasze wydarzenie na Facebooku T U T A J, bo właśnie tam będziemy udostępniać newsy 🙂

nocne marki

REGULAMIN BIEGU i MARSZU NORDIC WALKING

II SIEMIANOWICKIE NOCNE MARKI”

29 PAŹDZIERNIKA 2016 r.


I. ORGANIZATOR

Organizatorem biegu i marszu Nordic Walking jest:

MK TEAM EVENTS

ul. Komuny Paryskiej 3/97

41-100 Siemianowice Śląskie,

NIP: 6431623559, REGON: 362605790

Partnerem biegu jest:

Fundacja Sport Support organizator programu Lider Animator

Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich

Siemianowickie Centrum Kultury

Bieg odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Siemianowice Śląskie pana Rafała Piecha.

Zasady biegu dla dzieci zamieszczone zostały w oddzielnym regulaminie.

II. TERMIN, MIEJSCE TRASA i POMIAR CZASU

1.Bieg i marsz Nordic Walking odbędzie się 29 października 2016 roku na terenie Bażantarni oraz stawu „Rzęsa” w Siemianowicach Śląskich. Teren jest mieszany, głównie ścieżki leśne.

2.Start zawodów: godzina 17:00 przy stawie „Rzęsa” (do miejsca startu należy udać się piechotą Aleją Spacerową, pozostawiając samochód przy ulicy Dworskiej lub w okolicy Urzędu Skarbowego przy ulicy Świerczewskiego 84, wtedy do stawu Rzęsa należy dostać się od strony sklepu Wielbłąd tj. ul. Świerczewskiego 85.
Zawodnicy na start muszą zgłosić się MAKSYMALNIE do godz. 16:00. Biuro zawodów zostanie zamknięte punktualnie o godzinie 16:30.

3.Trasa nie posiada atestu PZLA
1 okrążenie – 5 km

2 okrążenia – ok. 9 km

Marsz Nordic Walking – tylko 5 km

Zawodnik dokonuje wyboru dystansu podczas zapisów.

NIE BĘDZIE MOŻLIWOŚCI ZMIANY DYSTANSU W DNIU BIEGU!!

Zawodnik, który wystartuje na innym dystansie niż deklarował podczas zapisów, musi liczyć się z oficjalną dyskwalifikacją.

4.Trasa będzie miała oznaczenia co 1 km

5. Na trasie będą ustawieni wolontariusze, którzy kontrolować będą czy zawodnicy skracają trasę, tacy zawodnicy zostaną zdyskwalifikowani.

6.Zawodników obowiązuje limit czasowy pokonania trasy wynoszący 90 minut.

7. Klasyfikacja zawodników w kategorii OPEN odbywa się wg czasu brutto.

8. Pomiar czasu i ustalenie kolejności będzie dokonywane na podstawie elektronicznego pomiaru czasu, który przeprowadzi firma Timing4U.

9. Organizator zapewnia punkt odżywczy na mecie.

III. UCZESTNICTWO

1. W biegu/marszu prawo startu mają osoby, które do dnia 29 października 2016 roku ukończą 18 lat. Osoby, które nie ukończyły 18 lat mogą wystartować w biegu/marszu pod warunkiem dostarczenia podpisanego oświadczenia rodzica/opiekuna prawnego o zgodzie na start dziecka na odpowiedzialność rodzica/opiekuna prawnego.

Zawodnicy poniżej 16 roku życia mogą wystartować tylko w obecności rodzica lub opiekuna.

2. Wszyscy zawodnicy muszą zostać zweryfikowani w biurze zawodów. Podczas weryfikacji zawodnicy muszą posiadać dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość (może być prawo jazdy, legitymacja, paszport itp.). Warunkiem dopuszczenia zawodnika do biegu będzie złożenie podpisu pod oświadczeniem o starcie w zawodach na własną odpowiedzialność w biurze zawodów (podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12.09.2001r. Dz. U. Nr 101 poz. 1095). Zawodnicy są zobowiązani do odbioru pakietu startowego osobiście. W wyjątkowych sytuacjach istnieje możliwość odbioru pakietu przez osobę trzecią, warunkiem jest: dostarczenie podpisanego upoważnienia do biura zawodów wraz z kserokopią dowodu osobistego osoby startującej.

3. Zawodnicy biorą udział w biegu/marszu na własną odpowiedzialność z pełną świadomością niebezpieczeństw i ryzyka wynikających z charakteru tego wydarzenia, które mogą polegać m.in. na ryzyku utraty zdrowia i życia. Dopuszcza się do uczestnictwa w biegu/marszu wyłącznie osoby posiadające dobry stan zdrowia, nieposiadające przeciwwskazań medycznych do uczestnictwa w zawodach.

4. Uczestnik wyraża zgodę na przestrzeganie w całości niniejszego Regulaminu i tym samym w pełni akceptuje powyższe regulacje oraz zobowiązuje się do ich przestrzegania.

5. Uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w tym na zamieszczenie ich w przekazach telewizyjnych, radiowych internetowych i drukowanych (imię, nazwisko, adres, data urodzenia, klub) w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia imprezy „II Siemianowickie Nocne Marki”.

6. Uczestnik wyraża zgodę na przesyłanie przez Organizatora na adres mailowy zawodników informacji na temat organizowanych przez siebie zawodów.

7. Weryfikacja zawodników, wydawanie numerów startowych odbędzie się w biurze zawodów działającym przy linii startu od godziny 12:00 do 16:30, wyłącznie w dniu zawodów.

IV. ZGŁOSZENIA i KLASYFIKACJA

1. Zgłoszenia przyjmowane są poprzez kompletne wypełnienie formularza zgłoszeniowego T U T A J (należy najpierw założyć konto, potem się zapisać, to samo konto obowiązuje na wielu biegach, które obsługuje firma TIMING4U)

2. Wysokość opłaty startowej za bieg i marsz nordic walking

uiszczona do dnia 30.09.2016r. wynosi 40 zł

uiszczona do dnia 14.10.2016r. wynosi 45 zł


NIE BĘDZIE MOŻLIWOŚCI BY ZAPISAĆ SIĘ I OPŁACIĆ BIEG W DNIU IMPREZY!

Obowiązuje limit 600 zawodników

3. Opłatę startową należy uiścić przelewem na konto bankowe


MK TEAM EVENTS Klaudia Kapica, BANK BGŻ PNB PARIBAS w Siemianowicach Śląskich

nr 88160014621833763900000001

Tytuł przelewu: Imię, nazwisko, nazwa biegu: Nocne Marki.

W przypadku braku zaksięgowania przez nas przelewu na liście startujących, prosimy o przesłanie potwierdzenia na adres kapicaklaudia@gmail.com

4. Raz wniesiona opłata startowa nie ulega zwrotowi.

5. W przypadku chęci otrzymania faktury należy zgłosić ten fakt organizatorowi w ciągu 7 dni od dokonania opłaty.

6. Osoby niepełnosprawne, poruszające się na wózkach, nie będą miały możliwości udziału w biegu ze względu na trudność trasy.

8. W ramach opłaty startowej za II Siemianowickie Nocne Marki uczestnik otrzymuje:

a) numer startowy, agrafki b) pamiątkowy medal na mecie biegu c) wodę na mecie biegu d) posiłek regeneracyjny na mecie biegu – kiełbaskę oraz bułkę.

9. Podczas II Siemianowickich Nocnych Marków będą prowadzone następujące klasyfikacje:

a) Klasyfikacja generalna kobiet i mężczyzn – bieg 5 km

zawodnicy zostaną nagrodzeni pucharami oraz nagrodami rzeczowymi

+

PUCHAR dla najszybszej siemianowiczanki/siemianowiczanina

b) Klasyfikacja generalna kobiet i mężczyzn – bieg 9 km

zawodnicy zostaną nagrodzeni pucharami oraz nagrodami rzeczowymi

+

PUCHAR dla najszybszej siemianowiczanki/siemianowiczanina

c) Klasyfikacja generalna kobiet i mężczyzn – marsz 5 km

zawodnicy zostaną nagrodzeni pucharami oraz nagrodami rzeczowymi

d) Najlepiej przebrana Zawodniczka – nagroda rzeczowa

e) Najlepiej przebrany Zawodnik – nagroda rzeczowa

f) Puchar dla najliczniejszej drużyny, która wystartuje w zawodach

+ losowanie nagród

V. POSTANOWIENIA KOŃCOWE

1. Podczas biegu wszyscy zawodnicy muszą posiadać numery startowe, przymocowane na klatce piersiowej (z przodu) lub na pasku .

2. Bieg odbędzie się bez względu na warunki atmosferyczne.

3. Organizator nie zapewnia miejsc noclegowych.

4. Interpretacja niniejszego regulaminu należy do Organizatora.

5. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za wypadki mające miejsce na trasie biegu, wynikające z winy uczestników biegu.

6. Organizator nie zapewnia natrysków.

7. Organizator zapewnia szatnię oraz depozyt jednak nie odpowiada za rzeczy pozostawione lub zagubione podczas zawodów.

8. W sprawach nie ujętych w regulaminie ostateczną decyzje podejmuje organizator.

9. Organizator może zdyskwalifikować zawodnika Nordic Walking, który podczas zawodów podbiega. Organizator nie dopuszcza podbiegania.

10. Zaleca się używania czołówek przez zawodników oraz dodatkowego oświetlenia np. odblasków

11. Dodatkowe informację można uzyskać pod numerami telefonów i adresami email:

a) Klaudia Kapica tel. 695 196 497 mail: kapicaklaudia@gmail.com

b) Marek Witor tel. 607 825 707 mail: marek.witor@gmail.com

DO ZOBACZENIA NA STARCIE!
MK team 🙂

NOCNE MARKI – REGULAMIN I ZAPISY NA BIEGI DLA DZIECI

REGULAMIN BIEGU DLA DZIECI
II SIEMIANOWICKIE NOCNE MARKI
29.10.2016

I. ORGANIZATOR

Organizatorem biegu dla dzieci jest:
MK TEAM, ul. Komuny Paryskiej 3/97, 41-100 Siemianowice Śląskie,
NIP: 6431623559, REGON: 362605790

II. CEL

-Popularyzacja biegów jako naturalnej formy spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu.
-Promowanie zdrowego stylu życia oraz integracja pokoleń

III. TERMIN I MIEJSCE BIEGU DLA DZIECI

29.10.2016, godz. 13:00
SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE – staw „Rzęsa” (wjazd od ulicy Świerczewskiego 85, od strony sklepu WIELBŁĄD, stacji benzynowej BP)

IV. DYSTANS

200, 400 lub 600 metrów – wyboru dokonuje rodzic przy zapisie dziecka

V. WARUNKI UCZESTNICTWA

-Każde dziecko otrzyma numer startowy, który należy przypiąć z przodu.
-W momencie weryfikacji – odbioru numeru startowego oraz podczas biegu i po, obecność rodzica lub prawnego opiekuna jest obowiązkowa.
-Rodzice (lub opiekunowie) biorą pełną odpowiedzialność za dziecko przed, w trakcie i po biegu.
-Rodzice (lub opiekunowie) przy odbiorze pakietu startowego podpiszą następujący dokument:

„Rodzic/Opiekun prawny dziecka oświadcza, że zapoznał się z regulaminem biegu. Zgłaszający do biegu rodzice/opiekunowie prawni oświadczają, że start dzieci jest na ich wyłączną odpowiedzialność i że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do wzięcia udziału w biegu”.

VI. ZGŁOSZENIA

Chętnych prosimy o wypełnienie formularza zgłoszeniowego  dostępnego TUTAJ!

VII. OPŁATA STARTOWA I DANE DO PRZELEWU

Opłata startowa wynosi 15 zł. W ramach opłaty organizator gwarantuje:

– numer startowy + agrafki
– medal na mecie biegu, medal jest odlewany z szarfą sublimacyjną (taki sam medal jak w biegu głównym)
-herbatę
-możliwość wzięcia udziału w festynie i losowaniu nagród
-możliwość zrobienia pamiątkowych zdjęć z fotobudki FACEBOOTH.PL

DANE DO PRZELEWU:
Opłatę startową należy uiścić przelewem na konto bankowe

MK TEAM EVENTS Klaudia Kapica, Bank BGŻ BNP PARIBAS oddział w Siemianowicach

nr 88160014621833763900000001

Tytuł przelewu: imię i nazwisko dziecka, NOCNE MARKI

ZAPISY ZOSTANĄ ZAMKNIĘTE 10 PAŹDZIERNIKA. OSOBY, KTÓRE DO TEGO CZASU NIE UISZCZĄ OPŁATY STARTOWEJ ZOSTANĄ WYKREŚLONE Z LISTY. NIE BĘDZIE MOŻLIWOŚCI BY ZAPISAĆ SIĘ I OPŁACIĆ BIEG W DNIU IMPREZY.

Proszę pamiętać aby przed wpłaceniem na konto zapisać dziecko na bieg.

Można dokonywać zbiorczych przelewów, proszę jednak wpisać wszystkie imiona i nazwiska w tytule przelewu.

VIII. PROGRAM BIEGU

-Odbiór pakietów będzie możliwy: od godz. 11:00 do 12:30 w dniu biegu w biurze zawodów
-Planowany start biegu dzieci godz. 13:00 – biegi na 200 m, 400 m i na 600 m następują kolejno po sobie. Osobno startują dziewczynki i osobno chłopcy.
-Przed biegiem będzie mieć miejsce wspólna rozgrzewka
– losowanie nagród
– około godziny 14:30 nastąpi zamknięcie imprezy

IX. KLASYFIKACJE I NAGRODY

W biegach dla dzieci nie będzie prowadzonych klasyfikacji.

POSTANOWIENIA KOŃCOWE:

-Organizator, zastrzega sobie prawo do nieodpłatnego wykorzystania danych osobowych, oraz zdjęć w celu opublikowania lub przedstawienia imion, nazwisk dzieci na stronach internetowych organizatora.
-Uczestnik zobowiązany jest do przestrzegania wszelkich zasad i przepisów, które mają zastosowanie do uczestnictwa w biegu, w szczególności zasad fair play.
-Organizator nie zapewnia Uczestnikom zawodów grupowego ubezpieczenia NNW.
-Organizator zastrzega sobie możliwość zmian w regulaminie do 7 dni przed imprezą.
-Za rzeczy pozostawione lub zagubione organizator nie ponosi odpowiedzialności.
-Bieg odbędzie się bez względu na warunki atmosferyczne
-Podanie prawidłowego numeru jest tylko i wyłącznie kwestią bezpieczeństwa
-Podanie prawidłowego maila jest NIEZBĘDNE (proszę sprawdzić przed wysłaniem zgłoszenia dwa razy) i ułatwi korespondencję na linii ORGANIZATOR – ZAWODNIK
-Szczegółowy harmonogram oraz plan atrakcji zostanie podany 14 dni przed biegiem.

Wszelkie pytania prosimy kierować na maila: kapicaklaudia@gmail.com

14079768_395561113901283_5417732728836557827_n

14183670_397651533692241_7004099083104222023_n

LINK DO KOSZULEK ——— >>>>>>>> WARSZTAT KOSZULKOWY

 

PRZEBRANIA MILE WIDZIANE 🙂

12196211_332950143495714_101167120889549882_n

SKAKANKA – HIT CZY MIT? CZYLI – TESTUJEMY SKAKANKĘ MARKI AKSON

Czy jest ktoś, kto nie potrafi skakać na skakance?

Skakanka to  nieskomplikowana zabawka, dłuższy lub krótszy kawałek liny, zakończony po obu stronach rękojeścią (rękojeść może być wykonana z różnych materiałów, my wybieramy drewno), która może przynieść Wam wiele korzyści.
Zastanawiacie się kiedyś skąd wzięła się skakanka? Niestety nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że dawniej z pewnością była robiona z bambusa i używali jej już starożytni Egipcjanie i Aborygeni. Niektórzy sądzą, iż powstała w Chinach….Obecnie, z pewnością wiele skakanek, tak jak i innych zabawek jest tam produkowana. Na szczęście na polskim rynku jest Akson….. marka, która w swojej ofercie ma paletę kreatywnych zabawek dla dzieci i animatorów, a oprócz tego cechuję ją także jakość i bezpieczeństwo.
W ramach pełnionej przez nas funkcji AMBASADORA marki Akson, otrzymaliśmy do testów dwa rodzaje skakanek:
– czerwona – bardzo długa lina
– zielona – krótka lina
Skakanka, jak sama nazwa wskazuje służy do skakania. Można na niej skakać indywidualnie lub z grupą znajomych, można samodzielnie trzymać za rękojeść lub przeskakiwać linę, którą w ruch napędzają dodatkowe osoby. Mogą skakać starsi i młodsi, chłopcy i dziewczęta 🙂

Oprócz funkcji zabawowej, skakanka jest przede wszystkim świetnym pomysłem na trening cardio.
Wbrew pozorom skakanie na skakance to bardzo użyteczne ćwiczenie ogólnorozwojowe. Skakanka jest nieodłącznym elementem treningu kondycyjnego bokserów, zawodników MMA czy zapaśników. Poprawia koordynację, rozwija szybkość, zręczność i spala tkankę tłuszczową. Wysiłek na skakance może mieć charakter aerobowy lub też interwałowy. Skakanie na skakance może stanowić część rozgrzewki, być jedną ze stacji w treningu obwodowym, urozmaiceniem do wysiłku aerobowego, interwałowego, można ją także wykorzystać jako ćwiczenie schładzające.

14527492_10210879596576550_615844246_n

Jakie efekty może przynieść regularnym trening na skakance?

a) poprawisz szybkość
b) poprawisz zwinność
c) schudniesz
d) poprawisz skoczność
e) poprawisz wytrzymałość
f) staniesz się bardziej sprawny

Bez wątpienia jednak, skakanka kojarzy się przedewszystkim z dzieciństwem. Z czasami kiedy żadne dziecko nie miało swojego telefonu i nikt nie wiedział co oznacza słowo tablet 😉
Dzięki testowi skakanki, przypomniało nam się kilka zabaw z tą prostą zabawką, których dzisiaj większość dzieci prawdopodobnie nie zna 🙁

ZABAWA PIERWSZA:
Uczestnicy zabawy ustawieni są dookoła jednej osoby, która znajduje się w środku ze skakanką trzymaną w dłoni za rękojeść. „Środkowy” kręci się dookoła wraz ze skakanką, która ma krążyć po ziemi lub tuż nad ziemią, reszta ma za zadanie przeskoczyć wirującą skakankę, kto nadepnie na skakankę opuszcza krąg a zwycięzca staje do środka i rozpoczyna się nowa kolejka.

14508459_1264580640259270_1396480410_n

ZABAWA DRUGA:
Uczestnicy zabawy kładą skakankę na ziemi (podłodze) po prostej linii, osoba ma za zadanie przejść po linie (wzdłuż skakanki) jak najrówniej – nie zbaczając z trasy! Kto przejdzie bezbłędnie i w jak najkrótszym czasie – wygrywa 🙂

14527370_1264580663592601_573095596_n

ZABAWA TRZECIA:
Lider jest osobą, która wymyśla układ skoków uczestnikom zabawy. Kto skusi odpada z zabawy, zwycięża osoba, która wytrwa bez skuchy najdłużej. Jeśli Lider skusi, to nową zostaje kolejna osoba

14528355_1264580626925938_1049639397_n

Test skakanek marki Akson, po raz kolejny utwierdził nas w przekonaniu, że warto kupować polskie produkty.
Akson polskim producentem i eksporterem akcesoriów animacyjnych  i cyrkowych oraz zabawek edukacyjnych. Marka AKSON to gwarancja bezpieczeństwa i jakości.
Skakanki oferowane przez Akson to produkty wykonane z wysokiej jakości materiałów. Posiadają specjalnie wyprofilowane drewniane rączki umożliwiające wygodne trzymanie podczas skakania oraz sznurek w polipropylenowej osłonce, dzięki czemu produkt jest bezpieczny dla dzieci.

POLECAMY! MK team.

ps. skakanka była, jest i będzie HITEM!

 

CHARYTATYWNY PIKNIK RODZINNY EUROPA CENTRALNA

Rodzinnie wykręćmy koniec lata: 25.09.

Kochasz rower? Lubisz rodzinną rywalizację? Już dzisiaj zapisz sobie w kalendarzu 25 września. To właśnie wtedy Europa Centralna zaprasza na rowerowego podsumowanie lata podczas specjalnego pikniku połączonego z wyścigami oraz sztafetą rowerową.

Podczas akcji podsumujemy nasz letni projekt „Jeżdżę i pomagam”. Zaprosimy także do wspólnej rywalizacji wszystkich miłośników jazdy na rowerze i dobrej zabawy. Nie tylko z myślą o najmłodszych przygotowaliśmy wiele atrakcji i niespodzianek.

Do wygrania rower górski, sprzęt elektroniczny i sportowy.

plakat

Co nas czeka 25 września?

  • 10:00 – 12:30 – zapisy, odbieranie pakietów startowych
  • 11:00 – Start dzieci do 3 lat
  • 11:20 – Start dzieci 4 – 6 lat
  • 11:40 – Start dzieci 7 – 9 lat
  • 12:00 – Start dzieci 10 – 12 lat
  • 12:30 – Start sztafeta rodzinna (2 zawodników w wieku 13-16 lat i jeden opiekun) –  3 x 3 km
  • 13:00 – Start sztafeta rodzinna (2 opiekunów i 1 zawodnik w wieku 13-16 lat) –  3 x 3 km
  • 13:30 – Start sztafeta Kobieca – 3 x 3 km
  • 14:00 – Start sztafeta Męska –  3 x 6 km
  • 15:00 – Wręczenie nagród; zakończenie akcji charytatywnej; wręczenie nagród konkursu

 

medal

Zapisy sztafety rodzinne:

http://dostartu.pl/charytatywny-piknik-rowerowy-europa-centralna-1-v406.pl.html

Zapisy wyścigi rowerkowe dla dzieci:

http://dostartu.pl/charytatywny-piknik-rowerowy-europa-centralna-start-dzieci-r407.pl.html

Do zobaczenia na rowerowym szlaku i 25 września w Europie Centralnej na wielkim rowerowym podsumowaniu lata dla każdego rowerzysty.

link do wydarzenia :

http://europacentralna.eu/rodzinnie-wykrecmy-koniec-lata-25-09

PIŁKARSKI CROSS PRZY BUKOWEJ

10 września 2016 roku w sobotnie przedpołudnie, już po raz trzeci odbędzie się bieg na dystansie 6,4km ze startem i metą przy stadionie miejskim w Katowicach (ul. Bukowa 1).

13920875_1343505405663641_2747235810274729442_n

„Piłkarski Cross przy Bukowej”, bo taka jest jego nazwa, oprócz zmotywowania uczestników do aktywności fizycznej i spalania kalorii, ma na celu wsparcie Akademii Piłkarskiej, którą prowadzi fundacja „Sportowe Katowice”. Zysk z zawodów zostanie przekazany na konto tej właśnie Fundacji, której podopieczni mają szansę być w przyszłości nowymi „Milikami” i „Lewandowskimi”.

Ubiegłoroczna edycja biegu zgromadziła na starcie 100 dorosłych uczestników oraz 50 dzieci. Najmłodsi rywalizowali na dystansach 300 i 800 metrów. Na wszystkich czekały wspaniałe medale i dyplomy, a także słodkie upominki.

12003937_1138055766208607_3871868215587636400_n

W tym roku organizatorzy liczą na udział około 200 dorosłych 100 dzieci. Trasa biegu głównego nieodmiennie prowadzić będzie przez najciekawsze zakątki Parku Śląskiego i z pewnością jej walory docenią zarówno wytrawni biegacze jak i początkujący. Tradycyjnie będzie „troszkę z górki i troszkę pod górkę” – jak mówią organizatorzy – Tomasz Rogalski, Ewelina Puchała i Mateusz Banaś.

Wpisowe dla dorosłych do 22 sierpnia wynosi tylko 20 złotych. Dla dzieci symboliczne 5 złotych. Na pierwszych 50 wpłacających czekają piękne parasole. W trakcie zawodów nad profesjonalnym pomiarem czasu będzie czuwała, znana i lubiana firma Timing4U. Na mecie będą czekały pamiątkowe medale i nagrody ufundowane przez sponsorów: Miasto Katowice, Decathlon Dąbrówka i legalnego bukmachera STS.

Serdecznie zapraszamy! Sobota, 10 września, start biegu głównego 10:30.

11999078_1138053616208822_4414494846491627437_n

oficjalny link do FB: https://www.facebook.com/events/985068911592157/

KOBIETA Z ŻELAZA – MARIOLA POWROŹNA

O tym, że Mariola jest kobietą z żelaza, osobiście, mogłam przekonać się w maju kiedy wraz z grupą kilku osób startowaliśmy w rajdzie przygodowym SETKA Z HAKIEM.
Kiedy cała ekipa zapisała się na marsz, Mariola odważnie postanowiła bieg. Co ważne – zawody startowały o 19:00, do pokonania było 100 km (z hakiem) na orientację. Kibicowaliśmy wszyscy, trzymaliśmy kciuki ale przede wszystkim obawialiśmy się o to, że Mariola na trasie będzie sama.
Na mecie okazało się, że zupełnie niepotrzebnie baliśmy się o naszą koleżankę. Mariola Powroźna nie tylko przebiegła całą trasę sama ale także zajęła pierwsze miejsce wśród pań!!!!

setka

Niedawno Mariola postanowiła zmierzyć się z nowym wyzwaniem – wystartować w triathlonie a o tym jak było przeczytacie poniżej.
Przeżyjcie triathlon razem z Mariolą czytając jej własne słowa.

Żółtodziób na triathlonie

Czym byłoby życie bez odrobiny szaleństwa….zapewne szarym, bezbarwnym niczym. Albo czymś, tylko szarym i bezbarwnym. Każdy kto mnie zna wie, że stać mnie czasem na naprawdę coś szalonego, trochę niebezpiecznego, może nawet głupiego, ale nic na to nie poradzę. Lubię siebie samą zaskoczyć. Od kilku lat nosiłam się z zamiarem zapisania  na jakiś triathlonowy dystans, ot tak, z biegu, bez specjalnych przygotowań, super specjalistycznego sprzętu… prawie, że z ulicy spróbować go zrobić. Okazja nadarzyła się całkiem niedawno. Na terenie Doliny Trzech Stawów (prawie u mnie w ogródku), organizowane były zawody na dystansie ½ i ¼ Ironmana . Były to ostatnie w tym roku zawody z cyklu Etixx Silesiaman. Na Facebooku , który tak sobie od czasu do czasu przeglądałam, cztery dni przed wydarzeniem zauważyłam konkurs. Trzeba było napisać…dlaczego Katowice są fajne i wysłać na podany adres mailowy. Konkurs był ogłoszony parę dni wcześniej, więc wątpiłam, że się załapię, ale co mi tam. Nic nie tracę. W parę minut strzeliłam mały esej pochwalny Katowic i wysłałam…za chwilę zapominając o sprawie. Następnego dnia sprawdzam maile, a tam – Słowa pochwały za mój tekst i możliwość ,,wykupu ‘’ pakietu tanio i z dodatkową zniżką od pochwalonego miasta…teraz albo nigdy – pomyślałam sobie. Jest ciepło (czyli pianka nie będzie wymagana), nie mam żadnej kontuzji, cały czas biegam, więc nie będę aż taka ,,z ulicy”…raz się żyje, zapisuję się.

Jupi, jupi, wystartuję na ¼ Ironmana !!!

Kiedy po chwili emocje opadły…cóż, zaczęły się wątpliwości. Zaczęłam gorączkowo przeglądać zdjęcia z innych imprez pod znakiem ,,tri”…nikt tam nie wyglądał na żółtodzioba. Nikt! Pełna profeska, super sprzęt…co ja narobiłam. Zostanę tam pośmiewiskiem! Nigdy nawet nie mierzyłam sobie czasu w wodzie, mam 25letni rower górski, nie mam tego śmiesznego wdzianka na ramiączkach…blady strach na mnie spadł.

Zrobiłam coś, co organizatorzy zawodów sportowych lubią najbardziej – zaczęłam zadawać pytania, dużo pytań.

Czy można bez pianki, czy można bez tego stroju, czy można na rowerze górskim…myślę, że w ciągu tych paru godzin moje imię i nazwisko zostało zapamiętane i znienawidzone, zdjęcie z Facebooka wydrukowane w celu umieszczenia go na środku tarczy do rzutek …ale nie o tym. Słów otuchy nie szczędzili też Klaudia i Marek, którzy jako MK Team wspierali wydarzenie.

Jakoś to będzie, przestań o tym myśleć – powtarzałam sobie, kombinując jednak w międzyczasie jak się ubrać, od kogo pożyczyć kask..itp.

W celach edukacyjno/motywacyjnych obejrzałam ze dwa razy film ,, Ze wszystkich sił” (przygotowania i start ojca z niepełnosprawnym ruchowo synem w pełnym dystansie Ironmana, cudowny film, który polecam każdemu) i tylko się tym gnębiłam – jak oni ciężko trenowali, ile się przygotowywali…a ja? No dobra, przestałam oglądać. W kwestii stroju …podeszłam do tematu kreatywnie, na krótkie spodenki nałożyłam jednoczęściowy kostium kąpielowy, na który nałożyłam stanik biegowy. Wszystko mniej więcej w tym samym kolorze, chyba dość dobrze imitowało triathlonowy strój, jakby tak pod światło popatrzeć…Kask pożyczyłam w piątek wieczorem, trzymając język za zębami. W sobotę przed startem nie miałam czasu na przedstartowe nerwy. Najpierw praca, a potem …wieczór panieński koleżanki. Z racji tego, że to kreatywna i aktywna osoba zaliczyłam w ramach imprezy pierwszy raz park linowy, odprawiając w myślach modły, żeby się nie zabić i nic sobie nie złamać. Z żalem urwałam się z bardzo sympatycznej i szalonej imprezy, żeby rzutem na taśmę (3 min do zamknięcia biura zawodów) odebrać pakiet startowy. Oj, organizatorzy na pewno mnie pokochali…W drodze powrotnej zahaczyłam o Go Sport po to metalowe coś montowane na ramę, żeby włożyć bidon (jak to się nazywa?). Powrót do domu i rozpakowanie pakietu. Różnił się od tych ,,maratońskich”. Przede wszystkim znajdowały się tam naklejki z numerem startowym. I tu była proszę państwa największa konsternacja. Te na kask były opisane – prawo, lewo, przód – ok., wszystko jasne, ale co z rowerem. Była jedna krótka i jedna długa. Krótką przykleiłam na przód kierownicy, a długą po chwili intensywnego myślenia …przykleiłam wzdłuż ramy – no bo przecież taka długa ta naklejka i  rama też jest długa. Zamontowałam chwytak na bidon, napompowałam koła na beton, spakowałam plecak, z myślą o strefie zmian, lekko się załamałam sprawdzając jeszcze raz prognozę pogody (prawo Murphy’ego głosi, że dzień startu będzie najgorętszym dniem roku, lub miesiąca) i poszłam spać. Budzik zerwał mnie z łóżka po siódmej. Start mojego dystansu był dopiero o 11:00, ale chciałam zobaczyć jak wygląda triathlon, oglądając start ½ Ironmana o 9.00.

woda

Nastrój miałam nawet niezły, startuję w triathlonie, ha ha ha. Podśpiewując sobie pojechałam moim dzielnym, oklejonym rumakiem na start. I to był koniec dobrego nastroju. Kiedy zobaczyłam tych wszystkich ,,zawodowców”, ich rowery, kaski, pianki, buty do roweru…oj oj, jak bardzo chciałam cofnąć czas do tej chwili, kiedy wcisnęłam enter . Dystans wodny ,,na żywo” wyglądał dość wymagająco. Szwendałam się wśród zawodników (wyprostowanych i pewnych siebie) z miną psa, który się zgubił. Przysiadłam sobie w cieniu poważnie zastanawiając się nad ucieczką. Dokonałam też odkrycia, że źle nakleiłam tą długą naklejkę, trzeba było nakleić ją pod siodełko, tak, żeby skleić ze sobą końcówki z numerem….achaaaaaa, pomyślałam sobie, to ma sens! Szybko przekleiłam tę nieszczęsną naklejkę, ciesząc się, że chyba nikt nie widział. W międzyczasie obserwowałam start ½ , kiedy najszybsi zaczęli wychodzić z wody, przeszłam pod strefę zmian, żeby przyjrzeć się jak tam to wszystko wygląda. Stanęłam przy strefie. Obok mnie stał starszy pan. Zerknął na trzymany przeze mnie kask z numerem startowym i zagadał – O, to pani też startuje? Nim zdążyłam odpowiedzieć, spojrzał na mój rower i prawie wykrzyczał – Na TYM?! Przytaknęłam nieśmiało. Starszy pan ze współczuciem pokiwał głową i zapytała ponownie – To tata jeszcze nie kupił niczego porządnego? Hmmm, w tym momencie pomyślałam nie bez satysfakcji,  że chyba ma mnie za dużo młodszą niż jestem w rzeczywistości. Zapytał jeszcze jak mam na imię, bo ,,będzie mi osobiście kibicował” i poradził, żebym kupiła sobie taki sam rower, jak ma ten , kto dzisiaj wygra. Ewakuowałam się na wszelki wypadek i poszłam zobaczyć jak wygląda pływanie, ile jeszcze osób w wodzie…W wodzie coraz mniej niebieskich czepków (były w pakiecie startowym, każdy miał więc taki sam). Powoli zbliżał się czas zaparkowania w strefie zmian. Już nic nie zmienisz, więc zrób to i przestań się bać – pomyślałam, z podniesioną głową wprowadzając mój rower, wyglądający wśród tych lśniących, cieniutkich i leciutkich kolarzówek jak czołg. Tylko gąsienic mu brakowało i działa…Rower i moją przejęta mina powodowała u innych zawodników z mojego otoczenia litość i chęć pomocy. Tak więc rower sam mi się prawidłowo zaczepił, poradzono mi, jak sobie wszystko ułożyć, żeby szybko się tu ogarnąć, kiedy przybiegnę z wody (,,jeśli” tu przyjdę z wody, dopowiadałam gorzko w myślach, bo wciąż najbardziej się bałam, że przekroczę czas przeznaczony na pływanie i zostanę, zdjęta z trasy, hlip, hlip). Do startu pół godziny, strach podniósł się do poziomu – powyżej maturalnego. Jak na skazanie szłam powoli na miejsce startu, przysłuchując się odprawie, po drodze spotkałam Matiego, który też debiutował tego dnia w triathlonie…i też (ku mojej lekkiej, nikczemnej satysfakcji ) trochę się bał. Wszystko: cały mój strach, niepewność, chęć dezercji, minęły, kiedy wskoczyłam do wody. Od dziecka uwielbiam pływać, w wodzie czuję się pewnie. Nie jestem dobra technicznie, nie pływam za szybko, ale nigdy moje pływanie mnie nie zawiodło, nie straszne mi ani jezioro, ani morze, żaden staw ani rzeka, podobno pływałam szybciej niż nauczyłam się porządnie chodzić. Poczułam …ulgę. Kurde, trzeba tu było ,,na dzień dobry” wskakiwać rano do wody, a nie dwie godziny pielęgnować w sobie tchórza. Start odbywał się z wody, przy boi nr 1. Dystans wodny, to był prostokąt, wokół kolejnych boi z numeracją 1,2,3,4. Niby proste i oczywiste, ale z wody aż tak super tych hipotetycznych prostych nie widać, i na wcześniejszym starcie widziałam jak wielu zawodników znosiło, przez co tracili sporo czasu i sił. Postanowiłam płynąć jak najbardziej prosto. Ustawiłam się w wodzie z tyłu. Nie oszukujmy się, wiedziałam, że nie jestem szybka, nie miałam pianki, pierwszy raz płynęłam w okularkach – zadanie zmieścić się w 40 min limitu na 950 metrów pływania…i nie wyjść z wody ostatnia (tak po cichu sobie dodawałam). Kiedy padł strzał startera i wszyscy ruszyli zrozumiałam, dlaczego ten moment nazywany jest przez triathlonistów ,,pralka”. Wszyscy ruszyli bardzo mocno. Mimo, że cięłam kraulem, wydawało mi się, że stoję w miejscu. Przyspieszyłam, ale to nic nie dało, zostawałam w tyle. Spokojnie, pomyślałam sobie, przecież wiedziałaś, że tak będzie, rób swoje. Kraul dość szybko zaczął mnie męczyć. Przeszłam na swój ukochany styl –krytą żabkę. Może to wstyd nią płynąć, ale wiem, że nią potrafię płynąć przyzwoicie i męczę się zdecydowanie mniej. Tylko do boi nr 2, a potem wskoczę na kraula, tak sobie powtarzałam. Na szczęście nie byłam ostatnia, więc nie panikowałam za bardzo. Trzymałam mniej więcej linię prostą, ominęłam boję z prawej strony, ocierając się o nią, żeby jak najmniej czasu stracić. Prawie połowa i nie jest źle, pomyślałam. Krótszy bok prostokąta poszedł szybko, mijam boję nr 3 i próbuję płynąć kraulem…aj, ramiona bolą mnie jednak ( co brak treningu w wodzie, to bark treningu). Wracam na żabę, starając się jednak wycisnąć z niej ile się da. Udaję mi się minąć dwie osoby płynące kraulem. Mimo wszystko jestem w ogonie. Zerkam na ratowników na łodziach podczas nabierania powietrza, czy nie machają, że już koniec czasu. Nie miałam pojęcia, ile płynę. Mijam boję nr 4, już tylko prosta na brzeg. Wyciska z tej żaby całą moc, wyskakuję na brzeg tuż przed dziewczyną którą w ostatniej chwili udało mi się prześcignąć w wodzie (to takie maleńkie zwycięstwa cieszą najbardziej). Na brzegu rozłożona jest miękka mata, która prowadzi do strefy zmian. Z tego samego materiału zrobione są moje nogi, które uginają się prawie do kolan podczas próby biegnięcia.

mar

,,Ale oni wszyscy szybko pływają” – krzyczę do kibicującej i robiącej zdjęcia Klaudii Kapicy, a ona odkrzykuje – też jesteś szybka, zrobiłaś wodę w 30 min! 30 min?! Miałam jeszcze 10 min do końca limitu! Nie płynęłam wcale tak szybko! Da się! Od razu pobiegło mi się lepiej ten dywanowy kawałeczek zawijający ślimaka do roweru. Moje całe przemyślenia dotyczące startu w ¼ Ironmana opierały się na – ,,byleby tylko zdążyć wyjść z wody w limicie, a dalej jakoś to będzie”. Okazało się jednak, że najtrudniejsze miało dopiero nadejść.

Nie doceniałam odcinku rowerowego, który przy moim czołgu, był najcięższym wyzwaniem tego dnia. Sama zmiana dyscypliny poszła szybko i sprawnie, na fali euforii z tych 30 min. Założyłam buty takie od razu do biegania, narzuciłam koszulkę rowerową, założyłam kask, zapięłam pas z numerem startowym, batonik z Biedronki w rękę i biegusiem na belkę startową roweru. Wszystko zajęło mi niecałe trzy minuty. Wskoczyłam na rower i powoli gryząc batonika pomyślałam, no to teraz już z górki będzie. 45 km rowerem, dwie pętle po znanych mi okolicach. Pikuś. Może nawet kogoś wyprzedzę. Oj ja głupia…Nie wyprzedziłam nikogo oczywiście. Trasa rowerowa – góra, dół, góra, dół…i jeszcze ta górrrrrra do Mysłowic (wolę na nią wbiegać na Silesia Maraton, niż wjeżdżać, przysięgam!)…wykańczała psychicznie i fizycznie. Jeszcze te leciutkie, rowery śmigające dookoła mnie…jakbym jechała w piachu, a reszta latała w powietrzu. To było straszne. Na pierwszej pętli jeszcze walczyłam o godność, ale na drugiej walczyłam już tylko o przetrwanie. Nie mogłam się doczekać biegu. W końcu po 2h 3 minutach i 45 sekundach skończyłam tą nierówną walkę, lekko zniszczona psychicznie. Wbiegłam ponownie do strefy zmian. Kiedy jechałam na rowerze ( czytaj czołgałam się na rowerze) nie czułam 33 stopniowego upału. Teraz jednak było tak, jakbym nagle otworzyła drzwi rozgrzanego piekarnika …i do niego wlazła. Na dzień dobry pół butli wody wylałam sobie na głowę, zaparkowałam rower i ruszyłam na dwie pięciokilometrowe pętle…naprawdę z prawdziwą ulgą, że to już nie rower. Pływanie i rower nie mogły przekroczyć 3h, wiec miałam jeszcze sporo zapasu. Wbiegłam na dobrze mi znane trasy poprowadzone pomiędzy stawami. Na początku zmiany dyscypliny nogi tym razem jak z kamienia ( bardzo ciekawe te odczucia własnego ciała podczas triatlonu, nawet tylko dlatego warto spróbować go choć raz), ale dość szybko się rozbiegały. Nie cisnę zbyt mocno, upał jest nieziemski. Na trasie trzy punkty z wodą, przy jednym z nich zainstalowany zraszacz, organizatorzy naprawdę pomyśleli o wszystkim. Nie biegnę szybko, ale mijam zawodników i z1/2 i z ¼ . Wszyscy są już naprawdę bardzo mocno zmęczeni. U każdego procedura zaliczania punktu z wodą podobna – 4 kubki na głowę, 2 kubki w gardło, jeszcze jeden kubek na głowę i dalej w drogę. Najbardziej podobało mi się oznaczenie kilometrów na terasie biegowej – ,,ostatni kilometr” na końcu pętli wszystkim, niezależnie od zmęczenia, płci, czy dystansu poprawiał nastrój. Wbiegałam na drugą pętle 10 km biegu kończącego dystans, kiedy usłyszałam głośny doping – ,,Małgorzata!, Małgorzata!” To poznany przed zawodami starszy pan, prawie dobrze zapamiętał moje imię i gorąco mnie dopingował. Kurcze, właśnie za takie chwile uwielbiam zawody. Dla takich sytuacji. To naprawdę jest coś pięknego, niepowtarzalnego. Ukończyłam ¼ Ironmana w czasie 3h49min i 18 sekund ( limit wynosił 5h). Na mecie czekał medal, gratulacje, piwo, arbuz, obiad….naprawdę na wypasie. W końcu zasłużyliśmy.

mar3

Zapowiadam! To nie koniec.

Spodobało mi się i w przyszłym roku chciałabym zrobić ½….może jednak z innym rowerem…A sam triathlon zdecydowanie polecam każdemu.

Mariola ( Małgorzata) Powroźna

tri-mar