sport w wielkim mieście
dziękujemy

3 MIESIĄCE PROWADZENIA BLOGA ZA NAMI

Czas na małe podsumowanie. Pierwszy kwartał 2013 roku właśnie się skończył, a wraz z nim nasze pierwsze 3 miesiące prowadzenia bloga. Nie będziemy ukrywać – do najłatwiejszych ten okres nie należał.

Do tematu założenia bloga podeszłyśmy ze spokojem i opanowaniem, a co najważniejsze z głową pełną pomysłów. W międzyczasie okazało się jednak, że to nie wszystko. Zaczęło się od założenia strony na platformie, która nie jest przystosowana do prowadzenia bloga, mimo, że otrzymałyśmy mailowe potwierdzenie tego. Trochę nas to zdołowało bo musiałyśmy przenieść stronę wraz z zawartością w inne miejsce. Ten proces nie był ani łatwy ani krótki. Przez bardzo długi czas strona była nieczynna ponieważ zdecydowałyśmy, że będziemy robić to same. Ostatecznie jednak, z pomocną dłonią wyszedł do nas znajomy , który doradzał i odpowiadał na każde, nawet najgłupsze nasze pytanie, wykazując się nie lada cierpliwością, za co mu oczywiście jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy!

Strona ruszyła a wraz z nią pierwsza propozycja. Otrzymałyśmy telefon z Parku Śląskiego. Rozmowa wprawiła nas w totalne osłupienie. Park to nasze ukochane miejsce, w którym spędzamy bardzo dużo swojego wolnego czasu a także, a może przede wszystkim, nasze główne miejsce treningów. Byłyśmy prze szczęśliwe, że to właśnie Park, zdecydował się zaproponować nam współpracę. W marcu ukazała się Gazeta Parkowa a wraz z nią nasz pierwszy artykuł, który został opublikowany na jej łamach. Od tej pory, raz w miesiącu, Czytelnicy parkowej gazety będą mogli poczytać nasze felietony w zakładce TRENDY.

zrzut gazety parkowej

W tym samym czasie powstawało nasze logo, które przygotował dla nas znany, krakowski grafik – GRUBY PROJEKT – uwielbiamy nasze logo! Pasuje do nas idealnie! Jeszcze raz, bardzo dziękujemy za poświęcony nam czas

po kadrzePopularność naszej strony rośnie a wraz z nią nasza forma. To było jednym z naszych założeń. Motywowanie do uprawiania sportu innych a przede wszystkim siebie. Nic tak nie mobilizuje jak bycie wiarygodnym. Dlatego postanowiłyśmy zapisać się na Bieg Wiosny, który odbył się 23 marca na terenie Parku Śląskiego. Trenowałyśmy do niego 2 miesiące, mniej więcej dwa, trzy razy w tygodniu, jednak nigdy podczas treningów nie biegałyśmy więcej niż 7 km. Bieg Wiosny to dwie pętle po trochę ponad 5 km. Pomimo mrozu, który panował w tym dniu (-12 stopni) wzięłyśmy udział w zawodach i ukończyłyśmy swój pierwszy taki bieg, który na pewno nie był ostatnim. Jeszcze raz polecamy wszystkim branie udziału w tego typu inicjatywach, bo poziom adrenaliny i hormonu szczęścia rośnie z każdym, pokonanym kilometrem! Nasz następny cel to Bieg Korfantego!

20130323_8935

Wraz z ukazaniem się pierwszego numeru Gazety Parkowej z naszym felietonem, ruszyła lawina zainteresowania  blogiem SPORT W WIELKIM MIEŚCIE. W ostatnim tygodniu dzwoniono do nas z Dziennika Zachodniego oraz Gazety Wyborczej a także z redakcji portalu SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE – NASZE MIASTO.

siemianowice

 

dziennik

 Informacja o „blogerkach z Siemianowic” ukazała się także na stronie miasta Chorzowa.

chorzów

Nie będziemy ukrywać, że jesteśmy z siebie dumne. Od początku miałyśmy jasno określony pogląd na to, jak ma wyglądać proces twórczy. Miałyśmy pewne założenia, co ma zawierać strona. Spotykałyśmy się z pewną krytyką ze strony osób nas otaczających. Wielu z nich doradzało nam z czego zrezygnować a na czym byłoby lepiej się skupić. Wreszcie byli też tacy, którzy uważali, że nie powinniśmy zabierać się za pisanie o sporcie bo nie mamy o nim zielonego pojęcia.

Nie dałyśmy się złamać! Twardo trzymałyśmy się naszych założeń i jak widać, było warto, bo dzisiaj ci sami ludzie nam gratulują. Uważamy, że to właśnie takie osoby jak my: zwykłe, pracujące kobiety, prowadzące dom, posiadające rodzinę, potrafią zmobilizować innych do tego, by chociaż jedną godzinę w ciągu całego dnia, poświęcić tylko i wyłącznie dla siebie, dla własnego ciała i umysłu.

Nasze życie jeszcze 3 miesiące temu wyglądało zupełnie inaczej. Praca, dom, praca, praca, dom. Być może byłyśmy źle zorganizowane? A może miałyśmy za dużo wolnego czasu i wszystko robiłyśmy wolniej? Bo dzisiaj jest nie tylko praca i dom, jest także prowadzenie bloga, czas na robienie i obrabianie zdjęć, czas na prowadzenie fanpage’a na facebooku i wreszcie czas na trening. Doba ma dalej 24 godziny, może trochę mniej śpimy ale pomimo obowiązków, które na siebie nałożyłyśmy jesteśmy pełne energii, zmotywowane i zmobilizowane z każdym dniem bardziej. I mamy zamiar mobilizować innych!

Mamy nadzieję, że nasza strona będzie się rozwijać a nasze pomysły będą kolejno wprowadzanie w życie. Wszystkim dziękujemy za ciepłe i miłe słowa, które padają w naszą stronę. Oby było ich jak najwięcej! Trzymajcie kciuki za dalsze sukcesy!

534979_642040469156463_576630479_n

Diptych 2

 

pozdrawiamy!

Klaudia&Dominika.

Komentarze (0)

    Dodaj komentarz