PAMIĘTNIKI Z WAKACJI

JAK NIE PRZYTYĆ NA WAKACJACH?

Czy smukłe ciało jest nam potrzebne tylko latem? Prawidłowa odpowiedź brzmi: NIE!

Sezon bikini zmusza nas do tego, żeby zadbać o sylwetkę. Wiosną udajemy się do siłowni, aby pozbyć się zimowych kilogramów. Nie trzeba jednak  stawać na głowie w marcu, by na urlopie wyglądać pięknie! Wspaniałą sylwetką można cieszyć się cały rok i to bez większego wysiłku. Skorzysta na tym nie tylko nasza figura, ale przede wszystkim zdrowie.klapki

Wakacyjne oferty all inclusive są dziś bardzo popularne. Posiłki dostępne całą dobę są nie lada pułapką dla tych, którzy na co dzień dbają o swoją sylwetkę. Osobiście uważam, że na wakacjach powinniśmy korzystać z „uroków” szwedzkiego stołu. Nie po to wydajemy nasze pieniądze oraz wyczekujemy upragnionego urlopu by się na nim w jakiś sposób ograniczać i liczyć zjedzone kalorie. W dwa tygodnie nie przytyjemy przecież 8 kilogramów. 😉 Możemy jednak stosować się do kilku prostych zasad, które nie ograniczą nam przyjemności a  z całą pewnością pomogą zachować idealną figurę.bułka

Zasada numer 1. Dlaczego przez zimę pozwalamy sobie by przybyło nam kilka zbędnych kilogramów? Dlaczego rezygnujemy wtedy ze zdrowego trybu życia? Bo nikt nie widzi oponki pod swetrem? Może i nie widzi, ale my wiemy, że ona tam jest. Niech ćwiczenia staną się częścią naszego życia. Nie chodzi bowiem o to, by wykonywać mordercze treningi na dwa miesiące przed wakacjami, by móc dobrze wyglądać w bikini. Nie ma  skutecznej kuracji odchudzającej polegającej na ćwiczeniach i diecie przez okres jedynie miesiąca. Może i uda nam się schudnąć, ale jeżeli powrócimy do dawnych nawyków niechybnie czeka na nas efekt jojo. O zgrabną sylwetkę dbamy cały rok.jabłko

Zasada numer 2. W większości zagranicznych hoteli śniadania i kolacje występują w formie szwedzkiego bufetu. Możemy do woli wybierać różne rodzaje mięs, pieczywa czy deserów. W rezultacie nie możemy się zdecydować na jedną potrawę, nakładamy więc na talerz wiele różnych smaków, tłumacząc sobie, że później zrezygnujemy z lunchu. To podstępne myślenie, bo jedzenie na zapas nie ma żadnego sensu. Nasz organizm nie jest w stanie spalić takiej liczby kalorii. Dlatego lepiej jeść częściej ale mniej, a od stołu wstawać z uczuciem lekkiego niedosytu.jajkachleb

Zasada numer 3. Na wakacjach wyjątkowo trudno jest oprzeć się schłodzonej coli, gofrom z bitą śmietaną i lodom z polewą… Trudno byśmy podczas urlopu urlopu rezygnowali ze wszystkich kalorycznych grzeszków, bo w końcu urlop ma być przyjemnością. Dbajmy jednak o to, by ograniczyć słodkie przysmaki i nie pochłaniać codziennie kubełka ulubionych lodów. W chwilach nieposkromionego apetytu sięgajmy po owoc lub orzechy.sałatka kopiaryba

Zasada numer 4. W jednym półlitrowym kuflu piwa znajdziemy aż 150 kcal, a w kieliszku wódki – 100 kcal. Najistotniejsze jednak jest to, że alkohol pobudza apetyt i spowalnia metabolizm. Gdy idziemy na imprezę, sięgnijmy po ciemne piwo albo wytrawne, czerwone wino, które są mniej kaloryczne niż inne trunki. Przede wszystkim tańczmy do upadłego – wtedy żadne kalorie nie będą nam takie straszne.

Pamiętajmy jednak, że jesteśmy na wakacjach i drobne ustępstwa od diety nam nie zaszkodzą. morze

Dominika.