jura krakowsko częstochowska

II JURAJSKI TURNIEJ SIATKÓWKI PLAŻOWEJ

W najbliższą niedzielę (6 lipca) już po raz drugi w Częstochowie odbędzie się Jurajski Turniej Siatkówki Plażowej – otwarte rozgrywki, w których może wziąć udział każdy. Zorganizowane zostaną one na dwóch boiskach sąsiadujących z Galerią Jurajską w Częstochowie. Organizatorem turnieju jest Klub Uczelniany Akademickiego Związku Sportowego Politechniki Częstochowskiej.

s

 Jurajski turniej dla każdego

W niedzielę wielbiciele siatkówki z całego regionu zmierzą się w II Jurajskim Turnieju Siatkówki Plażowej. Impreza odbędzie się na specjalnie zaaranżowanych boiskach, które znajdują się przed Galerią Jurajską. W kategorii „Open” wystartują w sumie 24 pary. Do udziału w sportowej rywalizacji może zgłosić się każdy, bez względu na wiek – zapowiada organizator.

I Jurajski Turniej Siatkowki Plazowej, Fot. Kamil Pastusiak / kampas-sport.eu

I Jurajski Turniej Siatkowki Plazowej, Fot. Kamil Pastusiak / kampas-sport.eu

Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody

Aby wziąć udział w II Jurajskim Turnieju Siatkówki Plażowej, należy zapisać drużynę na stronie internetowej www.beach.szps.pl (zakładka: system rejestracji zawodników). Rozgrywki rozpoczną się o godz. 9.00 i jak zapowiada organizator potrwają do około godz. 20.00.
Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody ufundowane przez najemców Galerii Jurajskiej. Dla najlepszych Alma przygotowała kosze pełne smakołyków, Douglas zestawy kosmetyków, Big Star plecaki, Tchibo zestawy kaw, a Plus GSM- akcesoria do urządzeń mobilnych.

KORNO RAJDY NA ORIENTACJĘ – WRESZCIE NA PODIUM

II Nocnym Rajdzie na Orientację – Na tropie jurajskich duchów….. nocne podejście numer 2…..

Do wyboru były trasy o różnej długości i stopniu trudności: rowerowa rekreacyjna – 50 km, rowerowa giga – 100 km, rowerowa extreme – 150 km oraz piesza – 30 km. Wszystkich uczestników obowiązywał inny limit czasowy, jednak godzina 6:00 była deadline’em dla każdego ze startujących. My wybraliśmy 100 km trasę rowerową.

Godziną zero była dla nas 22:00. Pomimo, że każdy klasyfikowany był indywidualnie, zdecydowaliśmy się na start w grupie czteroosobowej. Także dlatego, że pogoda nie rozpieszczała. Cały dzień było chłodno i zanosiło się na deszcz. Ostatecznie, kilkanaście minut przed startem większość zdecydowała się kurtki przeciwdeszczowe. 

DSCF4702

DSCF4723

DSCF4731

Celem minimum było zmieszczenie się w limicie czasowym. Kolejnym – zdobycie wszystkich punktów kontrolnych. Ubiegłoroczna, nocna edycja pokazała nam, że wbrew pozorom, nie jest to takie proste zadanie. Noc, zmęczenie, senność a przede wszystkim, mnóstwo jurajskich podjazdów potrafią dać o sobie znać. Marcowe, dzienne wydanie rajdu na orientację, było łatwiejsze, ale też dało popalić. Pomimo zmieszczenia się wówczas w limicie czasowym, nie udało nam się zaliczyć wszystkich punktów. Dlatego nasza determinacja była tak duża.

Nie chcieliśmy, by Jura wygrała z nami po raz kolejny. Padający deszcz wpłynął jednak na nasze nastroje. Pojawiły się obawy przed błotem i mokrą nawierzchnią, które okazały się słuszne – 3 z 4 załogantów regularnie lądowało na ziemi. Na szczęście oprócz kilku siniaków i otarć, nikomu nic się nie stało.

DSCF4709

DSCF4714

DSCF4795

DSCF4754

DSCF4777

DSCF4783

 Połowa trasy minęła bardzo szybko i sprawnie. Punkty kontrolne, pomimo, że oddalone od siebie o kilkanaście kilometrów, okazały się być łatwe do odnalezienia. To mobilizowało do dalszej walki.

Kiedy w okolicach 5 nad ranem udało się zdobyć ostatni punkt kontrolny, byliśmy pewni, że osiągnęliśmy cel. Godzina zapasu i około 12 km do pokonania – to musiało oznaczać sukces, chociaż nikt nie przewidywał tak różowego scenariusza.

buty

DSCF4793

Na mecie zameldowaliśmy się ostatecznie około 5:30. O 6:00 organizatorka Monika Kosmala poinformowała, zgodnie z planem, o końcu limitu czasowego.

W bazie rajdu panowała iście sielska atmosfera – ognisko, pieczenie kiełbasek, wspólne zdjęcia i ogłoszenie wyników…. Zdobywczyni pierwszego miejsca zameldowała się wcześniej na mecie, dlatego podczas oficjalnego rozdania na podium stanęła Ewelina Puchała – zdobywczyni 3. miejsca oraz ja, druga na tej trasie.

Marcin Brol, a także Adam Saletnik, czyli męska połowa naszej ekipy, stanęli na najniższym stopniu podium. Pomimo, iż po cichu liczyli, że w kategorii kobiet uda się zgarnąć puchar, swojego kompletnie się nie spodziewali.

Przysłowie mówi – do 3 razy sztuka. I tym razem pasuje ono doskonale do naszego uczestnictwa w rajdach organizowanych przez Rowerową Norkę, biorąc pod uwagę nasz marcowy, dzienny start.

DSCF4809

DSCF4804

DSCF4835

DSCF4839

DSCF4841

DSCF4854

puchar