klaudia kapica

NIGHT RUNNERS + NIGHT RUNNER

Poniedziałek. 20:30. Park Śląski. Siódme spotkanie wieczornych biegaczy. Pogoda odpuściła i 60 cio osobowa ekipa, tym razem, nie walczyła z przeciwnościami atmosferycznymi. Wczoraj, podobnie jak i na ubiegłych zajęciach, oprócz tradycyjnego biegania, prowadząca Agnieszka Pilawska zafundowała nam kilka ćwiczeń, dzięki którym bieganie może być jeszcze przyjemniejsze, łatwiejsze i mniej inwazyjne dla naszego zdrowia.

DSCF8827-2

DSCF8830

DSCF8832

DSCF8833

DSCF8835

DSCF8838

DSCF8839

DSCF8840

Bieganie zawładnęło moimi popołudniami. Chociaż poniedziałkowe, wieczorne bieganie spodobało mi się tak bardzo, że na indywidualne treningi staram się wychodzić możliwie jak najpóźniej.

Dzisiaj było podobnie. Swój trening rozpoczęłam około 19:00. Pomimo niezbyt zachęcającej pogody, byłam mocno zmotywowana do tego aby pobiegać.

zdjecie 1 kopia

zdjecie 2 kopia

zdjecie 5-1 kopia

zdjecie 4 kopia

 

W okolicy ZOO spotkałam grupę biegaczy, którzy podobnie jak my z Night Runners, biegają po Parku Śląskim. Postanowiłam pobawić się w paparazzi i oto co udało mi się ustrzelić z ukrycia. 🙂

zdjecie 2-1 kopia

zdjecie 4-1 kopia

zdjecie 1-1

 

Do następnego wspólnego biegania!

Klaudia.

TEST COOPERA ZALICZONY BARDZO DOBRZE

Po raz pierwszy od 2 miesięcy, cieszę się, że mam 30 lat. Dzięki temu, dzisiejszy test Coopera zaliczyłam z wynikiem bardzo dobrym. Oczywiście zawsze mogło być lepiej, mogłam dać z siebie więcej, mogłam pobiec szybciej….

Testowe bieganie miałam zacząć o 11:00, jednak moje zapisanie się przez internet w okolicach godziny 1 w nocy, spowodowało, że nie było mnie na liście. Ten fakt na początku mnie zdenerwował ale dzięki temu, że wystartowałam 30 minut później mogłam się dobrze rozgrzać. Na starcie czułam się trochę jak starsza pani, dookoła same dzieci, pełne ambicji i energii, którą potem pokazały na stadionie. Biegło mi się źle. Upał, pełne słońce i po 1 km rozwiązana sznurówka. Do tego w pierwszych minutach biegu narzuciłam sobie zbyt ostre tempo, które spowodowało, że później nie mogłam uspokoić tętna. Marzyłam tylko o tym, żeby sędzia wreszcie zagwizdał. No i stało się. Po 12 minutach, najdłuższych w moim biegowym życiu, usłyszałam upragniony dźwięk….

Mój wynik to ponad 6 okrążeń stadionu, które dały mi 2590 metrów. Wynik bardzo dobry. Cel osiągnięty. Mogę spać spokojnie. 🙂

Klaudia.

test1

test3

test4

start

dziecko

klodi

BIEGAĆ KAŻDY MOŻE, TROCHĘ SZYBCIEJ LUB TROCHĘ WOLNIEJ :-)

Polubiłam bieganie. Nawet bardzo. Nie przypuszczałam, że tak się stanie bo wcześniej uważałam, że taka forma aktywności nie jest dla mnie. Myliłam się. Wystarczyło raz spróbować by się o tym przekonać.

Dzisiaj biegam 3 razy w tygodniu, z każdym treningiem wydłużając czas i dystans. Na początku biegałam bez pulsometru. Dzisiaj wiem, że nie biegałam dobrze. Wracałam do domu zmęczona, czerwona no i spocona robiąc około 5 km. Po kilku treningach uzupełniłam swoją wiedzę na temat tętna i zakupiłam pulsometr. Okazało się, że biegałam za szybko i właśnie dlatego tak się męczyłam. Moje tętno było o wiele za wysokie biorąc pod uwagę fakt, że chciałam biegać tak by spalać tkankę tłuszczową. W tym miejscu zamieszczę krótką informację na temat  tętna.

Ogólnie przyjmuje się, że spalanie tłuszczu następuje po 20 minutach ciągłego umiarkowanego  biegania. W początkowej fazie treningu organizm przede wszystkim korzysta z glukozy ( cukru) jako źródła energii. Najlepiej tłuszcz spalać w ok. 65-70% maksymalnego tętna. Jeżeli chodzi o szybkość biegu będzie to tzw. tempo umiarkowane, Takie jest najlepsze do spalania tłuszczu. Tętno zależy od tego jaki ciężki trening wykonamy. Albo będzie to dłuższy bieg i będzie to dla nas męczące albo będzie to bieg pod górkę. Każdy dobiera sobie trening jak chce, jego rodzaj , jego typ itd. i tu najlepiej kierować się tętnem a nie rodzajem treningu. 

JAK ZNALEŹĆ WŁAŚCIWE TĘTNO

Sposób 1:

Najłatwiejszym i najpopularniejszym sposobem/wzorem jest obliczenie :

1 krok:

220 – wiek = tętno maksymalne

czyli dla kogoś kto ma 20 lat będzie to 200.

2 krok

Dla przypomnienia do spalania tłuszczu będzie to 65-70% czyli:

dolna granica: 0,65 * 200 = 130

górna granica: 0,70 * 200 = 140

Reasumując: najlepsze spalanie dla kogoś w wieku 20 lat to puls od 130 do 140;

Niestety powyższy wzór nie uwzględnia przyzwyczajenia się organizmu do wysiłku. Po 2 – 3  tygodniach np treningu biegowego należało by zwiększyć intensywność. Wymagane tętno nie będzie nazwijmy to robić na nas wrażenia a tym samym nie będziemy spalać tłuszczy. Trzeba by było zwiększyć granice wymanaego pulsu i cały wzór jest do niczego. Warto jednak zacząć z takim wzorem.. 

Sposób 2 – wzór Vitazki

1 krok

Rezerwa tętna = Tętno maksymalne – Tętno spoczynkowe

Tętno maksymalne – obliczamy jak w sposobie 1 czyli 220 – wiek

Tętno spoczynkowe – mierzymy rano. Po przebudzeniu należy sobie zmierzyć puls – jeszcze przed wstaniem z łóżka.

2 krok

Wymagane tętno =  70% Rezerwy tętna + Tętno spoczynkowe

Przykład:

Wiek 20 lat,  tętno spoczynkowe wynosi 80.

220 – wiek = Tętno maksymalne -> 200 – 20 = 200

Tętno maksymalne – Tętno spoczynkowe = Rezerwa tętna -> 200 – 80 = 120

70% Rezerwy tętna + Tętno spoczynkowe -> 0,7 * 120 + 80 = 84 + 80 = 160

Czyli najlepszym tętnem do spalania tłuszczu będzie 160 uderzeń na minutę.

 źródło: www.ironday.pl

CY1B6297

Dzięki treningom z pulsometrem biegam zdecydowanie wolniej ale jednocześnie dalej. Najpierw wydłużałam dystans o kilometr, dwa aż do 10 kilometrów. Dzisiaj bez problemu przebiegłam prawie 13 kilometrów i w zasadzie mogłam biec dalej. Dzięki temu, w mojej głowie pojawił się nowy pomysł – pół maraton, to mój cel, który mam w planie zrealizować jeszcze w tym sezonie!

Klaudia.

CY1B6327

3 MIESIĄCE PROWADZENIA BLOGA ZA NAMI

Czas na małe podsumowanie. Pierwszy kwartał 2013 roku właśnie się skończył, a wraz z nim nasze pierwsze 3 miesiące prowadzenia bloga. Nie będziemy ukrywać – do najłatwiejszych ten okres nie należał.

Do tematu założenia bloga podeszłyśmy ze spokojem i opanowaniem, a co najważniejsze z głową pełną pomysłów. W międzyczasie okazało się jednak, że to nie wszystko. Zaczęło się od założenia strony na platformie, która nie jest przystosowana do prowadzenia bloga, mimo, że otrzymałyśmy mailowe potwierdzenie tego. Trochę nas to zdołowało bo musiałyśmy przenieść stronę wraz z zawartością w inne miejsce. Ten proces nie był ani łatwy ani krótki. Przez bardzo długi czas strona była nieczynna ponieważ zdecydowałyśmy, że będziemy robić to same. Ostatecznie jednak, z pomocną dłonią wyszedł do nas znajomy , który doradzał i odpowiadał na każde, nawet najgłupsze nasze pytanie, wykazując się nie lada cierpliwością, za co mu oczywiście jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy!

Strona ruszyła a wraz z nią pierwsza propozycja. Otrzymałyśmy telefon z Parku Śląskiego. Rozmowa wprawiła nas w totalne osłupienie. Park to nasze ukochane miejsce, w którym spędzamy bardzo dużo swojego wolnego czasu a także, a może przede wszystkim, nasze główne miejsce treningów. Byłyśmy prze szczęśliwe, że to właśnie Park, zdecydował się zaproponować nam współpracę. W marcu ukazała się Gazeta Parkowa a wraz z nią nasz pierwszy artykuł, który został opublikowany na jej łamach. Od tej pory, raz w miesiącu, Czytelnicy parkowej gazety będą mogli poczytać nasze felietony w zakładce TRENDY.

zrzut gazety parkowej

W tym samym czasie powstawało nasze logo, które przygotował dla nas znany, krakowski grafik – GRUBY PROJEKT – uwielbiamy nasze logo! Pasuje do nas idealnie! Jeszcze raz, bardzo dziękujemy za poświęcony nam czas

po kadrzePopularność naszej strony rośnie a wraz z nią nasza forma. To było jednym z naszych założeń. Motywowanie do uprawiania sportu innych a przede wszystkim siebie. Nic tak nie mobilizuje jak bycie wiarygodnym. Dlatego postanowiłyśmy zapisać się na Bieg Wiosny, który odbył się 23 marca na terenie Parku Śląskiego. Trenowałyśmy do niego 2 miesiące, mniej więcej dwa, trzy razy w tygodniu, jednak nigdy podczas treningów nie biegałyśmy więcej niż 7 km. Bieg Wiosny to dwie pętle po trochę ponad 5 km. Pomimo mrozu, który panował w tym dniu (-12 stopni) wzięłyśmy udział w zawodach i ukończyłyśmy swój pierwszy taki bieg, który na pewno nie był ostatnim. Jeszcze raz polecamy wszystkim branie udziału w tego typu inicjatywach, bo poziom adrenaliny i hormonu szczęścia rośnie z każdym, pokonanym kilometrem! Nasz następny cel to Bieg Korfantego!

20130323_8935

Wraz z ukazaniem się pierwszego numeru Gazety Parkowej z naszym felietonem, ruszyła lawina zainteresowania  blogiem SPORT W WIELKIM MIEŚCIE. W ostatnim tygodniu dzwoniono do nas z Dziennika Zachodniego oraz Gazety Wyborczej a także z redakcji portalu SIEMIANOWICE ŚLĄSKIE – NASZE MIASTO.

siemianowice

 

dziennik

 Informacja o „blogerkach z Siemianowic” ukazała się także na stronie miasta Chorzowa.

chorzów

Nie będziemy ukrywać, że jesteśmy z siebie dumne. Od początku miałyśmy jasno określony pogląd na to, jak ma wyglądać proces twórczy. Miałyśmy pewne założenia, co ma zawierać strona. Spotykałyśmy się z pewną krytyką ze strony osób nas otaczających. Wielu z nich doradzało nam z czego zrezygnować a na czym byłoby lepiej się skupić. Wreszcie byli też tacy, którzy uważali, że nie powinniśmy zabierać się za pisanie o sporcie bo nie mamy o nim zielonego pojęcia.

Nie dałyśmy się złamać! Twardo trzymałyśmy się naszych założeń i jak widać, było warto, bo dzisiaj ci sami ludzie nam gratulują. Uważamy, że to właśnie takie osoby jak my: zwykłe, pracujące kobiety, prowadzące dom, posiadające rodzinę, potrafią zmobilizować innych do tego, by chociaż jedną godzinę w ciągu całego dnia, poświęcić tylko i wyłącznie dla siebie, dla własnego ciała i umysłu.

Nasze życie jeszcze 3 miesiące temu wyglądało zupełnie inaczej. Praca, dom, praca, praca, dom. Być może byłyśmy źle zorganizowane? A może miałyśmy za dużo wolnego czasu i wszystko robiłyśmy wolniej? Bo dzisiaj jest nie tylko praca i dom, jest także prowadzenie bloga, czas na robienie i obrabianie zdjęć, czas na prowadzenie fanpage’a na facebooku i wreszcie czas na trening. Doba ma dalej 24 godziny, może trochę mniej śpimy ale pomimo obowiązków, które na siebie nałożyłyśmy jesteśmy pełne energii, zmotywowane i zmobilizowane z każdym dniem bardziej. I mamy zamiar mobilizować innych!

Mamy nadzieję, że nasza strona będzie się rozwijać a nasze pomysły będą kolejno wprowadzanie w życie. Wszystkim dziękujemy za ciepłe i miłe słowa, które padają w naszą stronę. Oby było ich jak najwięcej! Trzymajcie kciuki za dalsze sukcesy!

534979_642040469156463_576630479_n

Diptych 2

 

pozdrawiamy!

Klaudia&Dominika.

WESOŁEGO ALLELUJA

Drodzy Czytelnicy naszego bloga, z okazji Świąt Wielkanocnych chciałyśmy złożyć Wam życzenia. Wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, pomyślności i szczęścia. Życzymy Wam jeszcze wiary w siebie i we własne możliwości, aby nic nigdy nie stawało na Waszej drodze do szczęścia i do celu. A przede wszystkim życzymy Wam aby Wasze życie było bardziej sportowe i zdrowe!

SPORT W WIELKIM MIEŚCIE.
Klaudia&Dominika

NASZ MAŁY SUKCES – MAMY SWOJĄ STRONĘ W GAZECIE PARKOWEJ

Musimy się pochwalić. Właśnie ukazał się marcowy numer GAZETY PARKOWEJ a wraz nim nasz pierwszy artykuł, który został opublikowany na jej łamach. Jesteśmy z siebie dumne, że po 3 miesiącach pracy udało nam się odnieść, w naszym odczuciu, taki sukces. Park Śląski to miejsce dla nas szczególne i bardzo nam bliskie, więc  tym bardziej cieszy fakt, że to właśnie nasz blog został wybrany do tego, by co miesiąc Czytelnicy Gazety Parkowej mogli dowiedzieć się czegoś więcej na temat sportu, zdrowia i stylu, właśnie od nas.

Gazeta Parkowa dostępna jest w wersji ON LINE oraz w takich miejscach jak :

– w Dyrekcji Parku Śląskiego

– w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym

– w Górnośląskim Parku Etnograficznym

– w Planetarium Śląskim

– w Urzędzie Miasta w Chorzowie

– w Leśniczówce w Chorzowie

– w restauracji Wioska Rybacka

– w restauracji Kamienny Kasztel

– w restauracji Dworek Parkowy

– w restauracji Róża

– w Rebel Garden (przy bramie śląskiego zoo)

– w chorzowskim oddziale Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego

– w Rektoracie Uniwersytetu Śląskiego

– na terenie Międzynaradowego Portu Lotniczego Katowice- Pyrzowice ( terminale A i B oraz taras widokowy)

– w Centrum Informacji o Mieście na katowickim Rynku

– w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim (przy kancelarii)

– w czytelni sieci Empik w Silesia City Center

– w hotelu Best Western

– w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach

– w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Bytomiu

– w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Katowicach (ul. Kościuszki)

– w Urzędzie Miasta w Siemianowicach Śląskich przy ul. Jana Pawła II

– w Urzędzie Miasta w Siemianowicach Śląskich przy ul. Michałkowickiej

– w Miejskim Domu Kultury „Batory” (sekretariat)

– w Bibliotece Śląskiej

– w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich

– w restauracji „Sztygarka” w Chorzowie

 

Klaudia.

gazeta parkowa, park śląski, klaudia kapica, dominika grab

gazeta parkowa, park śląski, klaudia kapica, dominika grab